Ranek -wiersz

Kolejny ranek

zobaczył jak śpisz spokojnie przed alarmem

a następnie jak obudzisz się, łagodnie, ale brutalnie,

zdecydowana jak śnieg padający na zewnątrz,

spełnijając swoją rolę do końca,

do upadku ostatniego płatka.

I nowy poranek będzie świadkiem, wierząc,

że widział unikalny cud podczas gdy ja wiem,

że nie ma nic bardziej trwałego niż siła twojej witalności.

Na każdy dzień wychodzi słońce, i starzejemy się

lub stajemy się młodsi, ale ty robisz jedno i drugie,

żyjesz i umierasz wszystko razem, wypełniając

wszystkie twoje dni smutkiem i chwałą.

Dzień pracy również kończy się dla mnie

i wracam do moich małostkowych lamentów,

Upadający śnieg zniknął jakby za sprawą magii

i dzień wygląda tak samo jak wczesniej,

z wyjątkiem godzin które zostały skradzione.

soyjuanma86

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.