Białe noce- by Juan M.S.

Poznałem Asię pewnego pochmurnego popołudnia. Ja właśnie skończyłem pracę i ona płakała z egoistycznej rozczarowania na ławce publiczny w pobliżu przystanku, gdzie czekałem na mój tramwaj abym jechać do domu. Widziałem ją przyjść z gracją i usiąść też z gracją na ławce, jej twarz bez wyrazu i piękne. Byłem olśniony jej białością i mogłem odgadnąć błyszczący błękit jej oczu, nawet z takiej odległości. Ale to, co uderzyło mnie najbardziej był jej królewskie charakter, jak panienka w kłopoty, ktoś, kto nie powinien być postrzegany przez zwykłych oczach, ale być otoczony królewskim orszakiem. Nie byłem przyzwyczajony do takich widoków w monotonii mojego życia po godzinach pracy.

I rzeczywiście nie zauważyłem, że płakała, bo jej zachowanie i wyrazy jej twarzy nie zdradzali żadnych emocji. Po prostu, kiedy zbliżyłem się do niej zdałem sobie sprawę, że miała łzy w oczach. Ja po prostu zostałem oczarowany nią z daleka, a kiedy mój tramwaj do domu uciekał mi, wszedłem do jej ławki. Na szczęście zaczynał mżyć i było to wystarczająca wskazówką. Miałem parasola, a ona nie. Otworzyłem parasol, przygotowując go abym do niej zaoferować, kiedy zobaczyłem mokrą blask w jej oczach. Niemniej jednak, przeprowadziłem mój plan, po prostu mówiąc: “Proszę Pani, przyjmij ten parasol; wkrótce zacznie padać.” Warto powiedzieć że to się stało w Polsce, dlatego formalne podejście do konwersacji na ulicę, które jest zwyczajowe w tym kraju. Gdyby tak mi się stało w Włoszech albo w Argentyny, powiedziałbym po prostu: „Cześć, tu masz parasol jak nie chcesz się zmoknąć deszczem.” Ale wracając do sprawy, ona odpowiedziała mi, po polsku: “Nie, dziękuję”, i się przygotowała, aby wstać i odejść, kiedy nagle spojrzała w niebo i przypływ szlochu pokonał ją. Wiedziałem dlatego ona płakała. Czułem że znałem ją jak znam siebie. Wiedziałem, że zrozumiała własną spustoszenie i beznadziejność, kiedy uświadomiła sobie, że miała zostać zmoczona przez deszcz, tylko dlatego że była tak bezmyślna że wyszła na deszczowy dzień bez parasola. Wiedziałem, że to była tylko ostatnia kropla, która przepełniła czarę, ale wiedziałem też, że była to bardzo gorzką czarą. I ukryłem ją od deszczu i powiedziałem do niej: “Proszę Pani nie zwracać uwagę na mnie; Nie będę Pani przeszkadzać.”. Szlochała trzech wiecznych minut, widocznie starając się wziąć się w garść przed nieznajomym, ale gdy skończyła, uśmiechnęła się do mnie, a to było tak, jakby słońce pojawiło się pośród deszcz.

Nie pamiętam dokładnie, jak rzeczy ewoluowały stamtąd; wszystko było spowite w magicznym chmurze i rzeczy były zbyt surrealistyczne aby to wytłumaczyć racjonalnie. Nawet gdybym pamiętał każdy szczegół naszych kolejnych spotkań, nie potrafiłbym wyjaśnić, dlaczego pozwoliła mi ją pocałować lub jak to możliwe, że później stałem się celem jej emocji i łez. Jedyną rzeczą, którą pamiętam do dziś jest jej podatność; Była jak śpiący tygrys, majestatyczna i spokojna, ale wciąż widziałem jej pazury pod jej skórą. Mimo to, udało mi się zbliżyć się do niej, a starałem się ją pocieszyć, ale nie mogła przestać się martwić i troszczyć się o swoje życie, a dodatkowe teraz ja byłem również źródłem niepokoju dla niej. Bo kiedy płakała za siebie, czułem się bezsilny, ale wciąż czułem się pomocny dając jej komfort. Ale kiedy płakała przeze mnie czułem się bezradny. Była bardzo wrażliwa i najmniejsza oznaka braku uwagi z mojej strony ją zdenerwowała. W takich chwilach, po prostu musiałem zaakceptować jej chwilowe gniew i złagodzić jej rozczarowanie, obiecując zwrócić większą uwagę w przyszłości.

Trwało kilka miesięcy; nie mógłbym powiedzieć precyzyjnie ile. Pamiętam tylko, że w tym czasie miałem dosyć mojej pracy i zrezygnowałem w nadziei na poprawę mojego nastroju, ale wciąż coś było nie w porządku w moim życiu. Dzień w której podjąłem decyzję zerwać z nią było naprawdę smutny. Zostawiłem jej płacząc zdenerwowana, ale nie mogłem ją pocieszyć, bez względu na to, co zrobiłem.

Poznałem Kasię w moim tramwaju do domu i wszytko po prostu stało się w sposób naturalny. Stałem obok niej i jej trwałe uśmiech ośmieliło mnie wystarczająco, aby z nią porozmawiać i dostać jej numer. Na naszym następnym spotkaniu rozmawialiśmy o konkretnych rzeczach, jak na przykład nasze cele w życiu i to, czego spodziewaliśmy się od siebie nawzajem. Powiedziałem jej o moim szabasowym życiu i powiedziała mi o jej potrzebach na podstawowe rzeczy, takie jak podróżach i restauracjach. Zapytała mnie, dlaczego byłem sam i odpowiedziałem, że to moja tymczasowy kara za złamanie czyjegoś serca; wtedy ona powiedziała mi, że nie wierzy w złamanych sercach i że nigdy nie uronia łzy dla mężczyzny i nigdy to nie zrobi. Tym razem jej sam uśmiech doprowadził moje ramiona wokół jej talii i skłoniło mnie do powiedzenia: “Chodźmy mieszać nasze geny”, na co ona odpowiedziała: “OK, ale tylko jeśli obiecasz że nie będziesz podnosić puli genów. Jestem już zadowolona ze stawki, jaka jest.” powiedziałem:” Tak, obiecuję. Nie będę przyjmować zakładów od innych graczy.”A ona odpowiedziała:”. Mam nadzieję, że tak, więc nie będę musiała tego uciąć.”I powiedziałem:” Nie martw się. Nie będzie trzeba niczego ucinać.” Ona powiedziała:” Mam szczerą nadzieję, że tak. Więc teraz, że ustaliliśmy zasady, możemy rozpocząć grę. A swoją drogą, szukaj pracę” Zapytałem:”. Czy to kolejna metafora “Ona odpowiedziała:”. Nie, po prostu szukaj pracę, bo nie będzie twoja mamusią.”

Trwało to kilka miesięcy; Nie mogłem dokładnie powiedzieć ile. Myślę, że w końcu ona nie widziała przyszłości dla nas. Miała ustalony jasnych zasady i ich nie przestrzegałem, choć tak naprawdę starałem się uzyskać stabilną pracę w czasie kiedy mnie zostawiła.

Wyłem przez kilka dni, lub miesiąc, nie pamietam dokladnie. Wyszedłem na spacer, mimo że był brzydki dzień. I nawet nie wziąłem parasola; Chciałem żeby pogoda uderzyła mnie z całą silą.. Chciałem obnażyć się na trudy życia. Szedłem bezmyślnie przez jakiś czas, aż dotarłem do tej samej ławce, gdzie spotkałem ją kilka miesięcy temu. Siedziałem tam zamyślony. Mżawka na mojej twarz była jak słodka pieszczota życiu. I cieszyłem się tą chwilą samotności, pełna obecności całego świata wokół mnie. Byłem tak pochłonięty własnymi myślami, że nie zobaczyłem dziewczyna która podeszła do mnie. Teraz stała przede mną, oferując mi parasol. Po co ja chcę parasol? Zadałem sobie pytanie, rozwścieczony. Przerwała mój moment połączenia z życiem, a ona upierała się dając mi ten pieprzone parasol. Ale w chwili gdy spojrzałem na jej twarz dostrzegłem coś zbyt podobnego do mojej samotności w jej ziemskich oczach. Czułem, że rozumie mnie do szpiku kości i jej harmoniczny cechy i wyszczupla sylwetka były mokre, bo ona nie miała zdrowego rozsądku, aby przyciągać parasol z powrotem do siebie. Więc wziąłem go, wstałem i ukryłem ją pod nim. Byliśmy naprzeciw siebie, a ona nawet nie drgnęła. Jej wzrok wywiercał dziurę w mojej twarzy. W tym momencie spojrzałem w niebo i poczułem łzy spływający mi po policzkach. Czułem, że wiem, co się wydarzy. Wiedziałem to już. A ja płakałem na nieuchronność życia, za to, że spotkałem ją i wiedziałem, jak to się skończy. Ale w pewnym momencie, umyłem łzy padającym deszczem na mojej odwróconej twarzy. Potem uśmiechnąłem się do niej i przygotowywałem się na cokolwiek co może się wydarzyć między nami. Wspomnienia i przeczucia wypełniały moją głowę; miałem tylko nadzieję, że życie udowodni mi że się mylę. “Szukam pracy”, powiedziałem. “Dobrze dla ciebie”, Odpowiedziała mi, ale zacznijmy od początku. “Jak masz na imię?” “Matias”, powiedziałem, a ona powiedziała: “Miło mi, Matias; Jestem Basia.”.

Dziękuję Marysię N. za jej pomoc tłumacząc na polski.

soyjuanma86

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *